F Refashion - 2nd life : Bluzka za 2,18 zł z zasłony Ikei i firanki kreszowej

piątek, 14 kwietnia 2017

Bluzka za 2,18 zł z zasłony Ikei i firanki kreszowej

To trochę jak w tym kawale (nomen omen jak każdym - mało śmiesznym):
Czym się różni słoń od fortepianu? Tym, że fortepian można zasłonić ale słonia nie da się zafortepianować. -_- spuśćmy zasłonę milczenia
No właśnie skojarzyło mi się z zasłoną. Na którymś wypadzie do sh wyłapałam fragment odciętej zasłony z Ikei. Dokładnie takiej samej, z którą już kiedyś walczyłam, skracając koleżance, a z resztek szyjąc te etui na tablety
Nie wiedziałam jeszcze co z tego zrobię, ale musiałam kupić.
Druga zdobycz to kawałek materiału z zasłony kreszowej. Takiej co to się nie prasuje, bo cały czas wygląda na pogniecioną. Kolor dyskotekowych majtek, bo jest różowy z lekką poświatą, konsystencja jak podszewka.

Spodobał mi się pomysł połączenia tych kompletnie różnych faktur, gramatur i kolorystyk.
Różowego miałam sporo, ale tej grafitowej tkanej zasłony - bardzo niewiele.




Ale przecież od czego jest wyobraźnia :)

Pomysł był taki, żeby zrobić tzw. double layer i grubszy materiał naszyć na wierzch tylko do wysokości biustu, żeby przy okazji spełniał rolę zasłaniającą ewentualne prześwity.


Powyżej dowód na to, że faktycznie jest to zasłona z Ikei.

Mam w swoich zapasach sprawdzone wykroje Burdy z których korzystam, ale problem jest taki, że dosyć często zmienia mi się figura (z różnych przyczyn) co pociąga za sobą wprowadzanie poprawek. Nigdy nie wiem czy dana rzecz będzie pasować.
No nic, ryzykuję.


A teraz już pozszywane elementy.


Oczywiście są jeszcze niewykończone. Teraz trzeba przyszyć górę do dołu, a dokładnie wierzch do spodu.
Różowy materiał z jednej strony pełni rolę podszewki, a z drugiej właściwą część bluzki. Zszycie części następuje tak jak wszywanie podszewki do bluzki czy sukienki - wzdłuż dekoltu i wzdłuż linii pach. Postanowiłam, że zrobię to poprawnie, czyli tak, że na lewej stronie nie będzie widać szwów.
I tadam:


Całkiem całkiem, jestem z siebie nawet dumna :) co się nagimnastykowałam przy maszynie, to moje.

A tak wygląda z bliska wykończenie na prawej stronie.


No i ostatecznie, ale już tylko na podłodze...


Dopiero teraz widać co autor miał na myśli.
Byłam już w niej w pracy - jest super. Może dorzucę później wygibasy przed lustrem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz