F Refashion - 2nd life : Metamorfoza "babcinej" białej bluzki z haftem

sobota, 11 marca 2017

Metamorfoza "babcinej" białej bluzki z haftem

Nie wiem czemu mam słabość do białych bluzek. Jest to bardzo uniwersalna część garderoby i praktycznie pasuje do wszystkiego. 
Jednak jak założę taką do pracy, to od razu wszyscy się pytają: "jaka okazja?" "urodziny masz dzisiaj?" albo bardziej z trwogą "boże co dzisiaj jest???" w obawie, że zapomnieli o jakimś ważnym święcie albo uroczystości.
No to czy człowiek nie może się już ładnie ubrać??? Prawda jest taka, że czasem sama łapię się na tym samym, a przecież założenie koszuli NIE od święta nie jest zakazane.

Co więcej, mam sentyment do romantycznych babcinych bluzek. Może dlatego, że moja Babcia zawsze wyglądała odświętnie, a może dlatego, że lubię po prostu łączenie stylów. 
Jednak stara forma białych bluzek nie bardzo mnie kręci, dlatego ciągnie mnie do ich przerabiania




Bluzka faktycznie nie była po mojej babci, bo takie bluzki już dawno przerobiłam. Tę kupiłam w SH za 1,88zł.
Tak jak mówiłam, mam do takich bluzek słabość, bo jest w nich dużo zwiewnego materiału który można łączyć z innymi rzeczami. Jednak jest to materiał trochę problemowy.
Tak wyglądała bluzka przed.



Słabo wypadam w kołnierzykach, nie czuję się też w nich dobrze (mam wrażenie że się duszę) dlatego to było pierwsze co poleciało do wycięcia.
Poodcinałam rękawy, mankiety i zebrałam listwę z guzikami zszywając przód.



Musiałam trochę poprzymierzać, bo wiadomo: oczekiwania vs rzeczywistość. Mogę mieć wizję, która niestety zostanie zdeptana po tym, jak okaże się jak mało mam materiału. 

Bardzo podoba mi się połączenie szerokiej bluzki z rurkami, a poza tym mam wrażenie, że w moim wieku, w zbyt obcisłych ciuchach nie bardzo wypada mi chodzić.
Dlatego, jak widać na zdjęciach powyżej, z rękawów dorobiłam "boki" bluzki, żeby wyszło, że jest szyta z koła (faktycznie będą tylko wstawki pod rękawami).

Z resztek rękawów udało mi się wykroić krótkie rękawki tak, że nie muszę świecić gołymi ramionami, a tym samym bluzka nadaje się do pracy.

I takie coś wyszło:


Tak wygląda na "płasko" - widać pokrętną formę :)


Teraz na żywczyku :)



No to nic innego mi nie pozostaje tylko pokazać metamorfozę przed i po :



I obiecuję sobie - nigdy więcej....a dlaczego - bo trzeba ją prasować.... i tyle w tym temacie


3 komentarze:

  1. Nuda nuda nuda😂 taki żart oczywiście!!!!! Tak do mojej starszej córki mówi nauczycielka gdy dostaje kolejna szóstkę😇 A tutaj po raz kolejny genialny "uszytek" jest....pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bardzo dziękuję. Miło się czyta takie komentarze.
      A ja chciałabym kiedyś usłyszeć coś takiego w przypadku moich córek :)

      Usuń
  2. Nuda nuda nuda😂 taki żart oczywiście!!!!! Tak do mojej starszej córki mówi nauczycielka gdy dostaje kolejna szóstkę😇 A tutaj po raz kolejny genialny "uszytek" jest....pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń